Logowanie

Czujka obudziła mieszkańców

       Z jednej strony można odtrąbić sukces – zadziałała czujka i obudziła nieświadomych mieszkańców, ludziom nic się nie stało. Z drugiej zaś strony trzeba być powściągliwym, bo jednak wciąż mamy wiele do zrobienia aby ludzie zdawali sobie sprawę z zagrożeń jakie wynikają z eksploatacji urządzeń grzewczych. Bo chyba tylko niewiedzą lub bagatelizowaniem zagrożenia można tłumaczyć stan przewodu łączącego kocioł centralnego ogrzewania z kominem. Ale po kolei…

        W czwartek nad ranem do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego w Kościanie zadzwoniła mieszkanka budynku wielorodzinnego z Jurkowa (gm. Krzywiń). Informowała, że w jej mieszkaniu włączyła się czujka dymu. Prosiła o sprawdzenie, bo jednak jej zdaniem coś się dzieje i wydaje jej się, że czuje dym. Powiedziała także, że wietrzy mieszkanie. Dyżurny zgłoszenie przyjął oraz pouczył zgłaszającą jak ma się zachować. Na miejsce udały się zastępy strażaków z KP PSP w Kościanie i jednostki OSP Krzywiń. Na pierwszy rzut oka wszystko powinno być dobrze. W mieszkaniu zgłaszającej brak zagrożenia. Jednak wychodząc na klatkę schodową ratownicy zauważyli, że mierniki zaczynają pokazywać obecność tlenku węgla. Wskazania rosły wraz ze zbliżaniem się do drzwi kotłowni. Jak się okazało to właśnie tam było źródło trującego gazu. Przyrządy pokazały 230 ppm a strażacy po obejrzeniu kotła, który ogrzewa kilka mieszkań, nie mieli wątpliwości skąd wziął się czad. Szczelność przewodu odprowadzającego spaliny do komina pozostawiała wiele do życzenia. Nie pozostało nic innego jak wygasić ogień. Na miejsce wezwano palacza i kominiarza, którym wskazano nieszczelność. Wart podkreślenia jest fakt, że w żadnym z mieszkań mierniki nie wskazały obecności tlenku węgla. Wszystko zakończyło się szczęśliwie aczkolwiek jedna osoba zgłosiła złe samopoczucie i wezwano zespół ratownictwa medycznego. Po przebadaniu okazało się, że to reakcja sytuacyjna spowodowała chwilowe dolegliwości.

        Jeśli wszystko zakończyło się szczęśliwie to ktoś spyta skąd ta rzeczona na wstępie powściągliwość? Otóż ta sytuacja wskazuje, że nigdy za wiele naszych spotkań z mieszkańcami, nigdy za wiele akcji edukacyjnych, artykułów, apeli, wezwań, promocji bezpiecznych zachowań itd. Jak wiele musimy jeszcze zrobić, by wszyscy uświadomili sobie, że czad potrafi zabić? Zawsze skrada się po cichu, w dzień, w nocy, w domu, w mieszkaniu… a ludzka lekkomyślność i nieświadomość bywają dla niego zaproszeniem. Dlatego warto mieć strażnika bezpieczeństwa w postaci czujek dymu czy tlenku węgla. Strażacy zawsze chętnie doradzą jakie urządzenia zastosować, gdzie je zamontować itd. Takie spotkania są dla nas budujące i pokazują, że nasz przekaz jednak trafia do ludzi.

  • 20180215_1

Opracowanie: st. bryg. Andrzej Ziegler - KP PSP w Kościanie

Zdjęcia: archiwum KP PSP w Kościanie

Powrót